Wielu rodziców pragnie wykorzystać wczesne dzieciństwo swojej pociechy do tego, aby przyswoiło ono język obcy. Wszakże w tym wieku mózg dziecka jest bardzo plastyczny, gotowy do tworzenia bilionów połączeń neuronowych. Jednakże, jak zrobić to umiejętnie, aby maluch mógł przyswajać nowe słówka i zwroty bez presji, wielogodzinnych sesji nauki czy męczących powtórek? Najlepiej w ten sposób, w jaki dziecko przyswaja wszelkie inne umiejętności czy słowa w rodzimym języku – poprzez uczynienie drugiego języka częścią zabawy oraz codziennej komunikacji.
Spis treści
- Nauka języka przez zabawę – let’s have some fun!
- Gry po angielsku dla dzieci – naszych 5 pomysłów
- Zgaduj zgadula, ale po angielsku
- Krótkie bajki po angielsku
- Odgrywanie scenek z bajek
- Domowy sklep, czyli nauka w codziennych sytuacjach
- Ruch i język – zabawa w polecenia
- Podsumowanie
Nauka języka przez zabawę – let’s have some fun!
Badania pokazują, że dzieci najlepiej uczą się w pozytywnej atmosferze. A zatem każda nauka powinna być poprzedzona budowaniem emocji. Nauka poprzez zabawę, gry, rymowanki czy bajki to przepis na sukces.
Rozumiemy jednak rodziców, którym towarzyszy strach o to, że nie starczy im wiedzy czy umiejętności do tego, aby wprowadzić zabawy z języka obcego do codzienności. Spokojnie, wiedza językowa na podstawowym poziomie w zupełności wystarczy, przecież nasze dzieci nie aspirują do poziomu akademickiego! Oto kilka naszych pomysłów na zabawy językowe z dziećmi, które będą przyjemne zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica.
Gry po angielsku dla dzieci – naszych 5 pomysłów
Zgaduj zgadula, ale po angielsku
Kalambury, memory czy quizy – często gra się w nie z dziećmi po polsku, dlaczego więc nie robić ich po angielsku? W przypadku gry memory, po odnalezieniu pary, warto nazwać obrazek angielskim wyrażeniem: np. monkey, shoe, airplane czy ball – w zależności do tego, jaką wersję memory ma się akurat w domu. Również kalambury są równie łatwe do wykonania. Tutaj odgadywanie haseł warto oprzeć o angielskie słowa. Z kolei quizy pozwalają wprowadzać całe wyrażenia. W quizy można grać za pomocą kart obrazkowych, ale również słownie, w formie zagadek wypowiedzianych w języku angielskim, np. „It is raining. What do you need?” albo „It is yellow, sweet and monkeys like it”. Pomysłów jest naprawdę sporo.
Krótkie bajki po angielsku
Bajeczki mają olbrzymi potencjał wprowadzania w przyjaznej formie codziennie nowych słówek i zwrotów. Można je dzieciom opowiadać, można czytać, można wyświetlać na telewizorze lub na projektorku. Na początek, gdy mowa o angielskim dla 3-latka, warto zacząć od czegoś prostego. Na przykład od małych obrazkowych książeczek, z których dzieci nauczą się podstawowych słówek. Polecamy książki o Myszce Maisy, specjalne słowniki obrazkowe czy książkę „Storybook. Historyjki po angielsku i po polsku” autorstwa Oleny Zhupanovej. W ten sposób maluch intuicyjnie połączy słówko z obrazkiem, czyli jego znaczeniem w realnym życiu.
W obu naszych siedzibach działa biblioteka Eurekolab. Po założeniu karty nasi mali kursanci mogą korzystać z książek w językach obcych. Dla ułatwienia pozycje są oznaczone poziomem trudności. Możemy zaoferować książeczki dopasowane do wieku, a więc bez wątpienia każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.
Odgrywanie scenek z bajek
Skoro bajka została już przeczytana, warto pójść krok dalej i zamienić ją w małe domowe przedstawienie. Dzieci uwielbiają wcielać się w role, a taka forma zabawy pozwala im osłuchać się z językiem i zacząć używać go w praktyce. Nie trzeba przygotowywać skomplikowanej scenografii, przecież wystarczą pluszaki, koc jako peleryna czy poduszki udające zamek. Rodzic może przejąć rolę narratora, a dziecko wypowiadać proste kwestie bohaterów, takie jak „Help me!”, „Run!”, „Look!” czy „I found it!”. Dzięki temu język przestaje być zbiorem słówek, a staje się narzędziem komunikacji.
Domowy sklep, czyli nauka w codziennych sytuacjach
Jedną z najprostszych i najbardziej naturalnych zabaw językowych jest zabawa w sklep. Wystarczy kilka produktów spożywczych, zabawkowe pieniądze lub nawet kartki imitujące banknoty. Rodzic wciela się w sprzedawcę, a dziecko w klienta. To świetna okazja do ćwiczenia nazw produktów, liczb i prostych zwrotów, takich jak „How much is it?”, „I want an apple” czy „Here you are”. Z czasem role można odwrócić. Co ważne, taka zabawa bardzo przypomina realne sytuacje, dzięki czemu dziecko szybciej rozumie praktyczne zastosowanie języka.
Ruch i język – zabawa w polecenia
Dzieci najlepiej uczą się wtedy, gdy angażują całe ciało. Dlatego warto wykorzystać proste zabawy ruchowe oparte na wydawaniu poleceń. Klasyczne „Simon says” to idealny przykład. Rodzic mówi: „Jump!”, „Sit down!”, „Touch your nose!” albo „Clap your hands!”, a dziecko wykonuje zadanie. Można też tworzyć własne wersje zabawy, np. tor przeszkód z instrukcjami po angielsku. Tego typu aktywności pomagają naturalnie łączyć słowa z konkretnym działaniem, co znacznie przyspiesza zapamiętywanie.

Podsumowanie
Wprowadzanie języka obcego do codzienności dziecka nie musi oznaczać siedzenia przy biurku, odrabiania zadań czy żmudnego powtarzania słówek. Wręcz przeciwnie – im bardziej naturalnie język pojawia się w zabawie, tym łatwiej dziecko go przyswaja. Bajki, gry, odgrywanie scenek czy zwykłe codzienne sytuacje, takie jak zakupy czy sprzątanie, mogą stać się doskonałą okazją do nauki. Najważniejsze są regularność, swoboda oraz dobra atmosfera.